<title_newspaper="Sztandar Modych"> 
<title_article="Jan Suwiski z Obrbca kontraktuje len"> 
<author_1=S. Karpiski> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="04">
<date=1952-04-12>
 <period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Wycign Jan Suwiski siewnik z szopy i ruszy z nim na pole. Patrz ludzie co Suwiski sieje  len. Len? Jak daleko pami siga, nikt w Obrbcu lnu nie sia. Nie uprawia go przed wyzwoleniem dziedzic, nie uprawiali go rwnie po wyzwoleniu nadzieleni ziemi b robotnicy folwarczni. A tu nagle  wiosn 1949 roku obsia Jan Suwiski p hektara lnem.
Jan Suwiski z gromady Obrbiec, gmina Chojnowa powiatu przasnyskiego to dobry gospodarz. Selekcyjna pszenica dakowska wydaa mu ubiegego roku 36 kwintali z hektara, yta ponad 30 kwintali, rzepaku 24 kwintale. Ludzie czsto brali z niego przykad i nigdy le na tym nie wyszli. Ale t tym lnem, to im si jako nie wydawao.
Nie opaca si w zielsku babra  mwili.
Ale Suwiski nie zwraca na nic uwagi i cierpliwie robi swoje. Wysia nasienie w gstych rzdach, a gdy len zeszed, odczeka co okoo 4 tygodni wzi si do pielenia. Pniej, gdy na odygach ukazay si pki, opieli cae poletko drugi raz.
Ludzie przecierali oczy ze zdumienia i nadziwi si nie mogli temu co widzieli. Len wyrs wysoki, e dziecko mogo si w nim z gow skry, a gsty jak br.
Ze swego p hektara zebra Suwiski nie dwa wozy, ale 4 i p. Zawiz je na punkt skupu, a ktrego dnia wrci i miasta z pienidzmi w kieszeni i dwoma ciko ubitymi worami na wozie.
 Nie opaca si w tym zielsku babra?  pyta, miejc si z ssiadw. cign z wozu oba wory i otworzy je. No, to patrzcie, co tu jest.
Byo tam ptno pocielowe i bieliniane, czerwone i bkitne wsypy, caa sztuka cajgu, rczniki, cierki...  razem ponad 200 metrw wyrobw tekstylnych. A wszystko kupione po cenach takich jak to przewiduj warunki kontraktacji lnu.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
